I am not sure for how long we have been together. I would say that the official date could be April 2015. So it’s been a 1,5 year now. As I cannot tell when exactly it started, I remember how it felt. I became sleepy and tired no matter how long I slept for. I felt cold more than others, I started losing my hair, my skin was terribly dry, I was anxious, I was slow. I was not able to keep focused for a long time. I put some weight on, plus my face looked a bit swollen. I didn’t know what was going on. Then my Grandmother said I should see my GP as it might be something to do with my thyroid… So I went to see my doctor and was advised to do a USG of my thyroid and TSH, FT4, FT3. The result of my TSH was something around 4, but USG showed some changes on my thyroid. In the opinion of my GP a result 3,8 was good, because it was still within the normal range, so only because of the bad USG she sent me to an endocrinologist. Luckily!!. The endocrinologist diagnosed me with Hashimoto’s thyroiditis and hypothyroidism. My aim was to go down to 1, because 4 is too dangerous for a girl in my age!!! I started with Euthyrox 25 dose and slowly started taking a bigger dose. I have to control it every 3 months. Once, I felt good in January and my result was 1,1 but in March I started to feel really bad, really weak, I had pain in my muscles. My TSH went up to 5,3! I am on 100 now. I feel better, but not as I used to. I know it affects me. I know I have to fight with it every day and whenever I feel like doing nothing I need to force myself to actualy get out of bed. I try to keep positive when I experience difficulties, but sometimes it’s just difficult. It is sometimes stronger than me.

I guess that a lot of people don’t understand and they cannot understand a person with Hashimoto. They think we are just lazy and we want to avoid work. No! It is not true. We just feel so weak sometimes, so pump out of energy that all we need is to rest. I think my family has learnt a bit. They don’t take it as me being lazy. They noticed how I behaved when unexpectedly my TSH from 1 went up to 5,3 and then they saw how I was getting better. Doctors say I have to take a pill every day for the rest of my life. When one day I want to have a baby, I have to plan it carefully and be in contact with a doctor to make sure I am on a good dose. Everything is about keeping it on good balance.

I have always been a very ignorant person when it came to medicine, doctors and looking after myself. It took me a long time to realise that Hashimoto is not a cold that would go away after 2 weeks, but something more serious. Now it’s a great time for me to make a change. I have started reading different articles, different stories of people who actually managed to stop taking medication and improve their health. So it is possible.

I respect doctors, but they are only humans. They don’t know everything. They make mistakes. It will not do any harm if you search for information, to learn about illness from books and professional articles. There are so many examples of people who achieved opposite to what doctors said they would be able to achieve. So I am trying too. I’m experimenting. I’m doing a gluten free diet now. And I will try anything to help me, because as much as I want a life partner, I don’t want it to be Hashimoto.

Nie jestem pewna jak długo jesteśmy razem. Za oficjalną datę mogłabym uznać kwiecień 2015, więc to już 1,5 roku. Choć nie mogę powiedzieć kiedy dokładnie to się zaczęło, to pamiętam jak się czułam.

Stałam się śpiąca i zmęczona, bez względu na to jak długo spałam. Odczuwałam zimno bardziej niż inni, zaczęły wypadać mi włosy, moja skóra stała się bardzo sucha, byłam niespokojna i powolna. Nie byłam w stanie utrzymać koncentracji przez dłuższy czas. Trochę przytyłam, a moja twarz stała się dość okrągła. Nie wiedziałam co się dzieje. I wtedy moja babcia zasugerowała, że powinnam pójść do lekarza rodzinnego, ponieważ może to mieć związek z tarczycą. A więc poszłam, dostałam skierowanie na TSH, FT3 i FT4 oraz na USG tarczycy. Wynik TSH był w okolicy 4, a USG wykazało zmiany na tarczycy (guzki) – szczęście w nieszczęściu można powiedzieć ;p . W opinii mojego lekarza rodzinnego wynik 3,8 to był dobry wynik, ponieważ mieścił się w normie, więc jedynie ze względu na złe wyniki USG skierowała mnie do endokrynologa. Endokrynolog skierował mnie na dalsze badania, po czym zdiagnozował Hashimoto (zapalenie tarczycy) oraz niedoczynność tarczycy. Moim celem było obniżenie TSH do 1, ponieważ 4 jest zbyt niebezpieczne dla kobiety w moim wieku. A więc zaczęłam codziennie rano budzić się i połykać dawkę 25 Euthyrox’u, stopniowo zwiększając dawkę. Muszę kontrolować wyniki co 3 miesiące. Raz stało się tak, że w styczniu osiągnęłam wynik idealny 1, a w marcu zaczęłam się źle czuć – zmęczenie, bóle mięśni i ogólnie słabo. Moje TSH wzrosło do 5,3. Teraz biorę dawkę 100. Czuję się lepiej, ale nie tak jak wcześniej. Wiem, że to wpływa na mnie. Wiem, że muszę walczyć z tym i kiedykolwiek mam ochotę na ‘nicnierobienie’ muszę zmusić siebie do aktywności. Staram się utrzymywać pozytywne nastawienie, kiedy doświadczam trudności, ale czasami to jest po prostu zbyt trudne. Czasami to wszystko jest silniejsze ode mnie.

Przypuszczam, że wiele osób nie rozumie i nie może zrozumieć osób z Hashimoto. Wydaje im się, że po prostu jesteśmy leniwi i unikamy pracy/aktywności. Nie! To nie prawda. Po prostu często czujemy się bezsilni, wypompowani z energii I jedyne czego potrzebujemy to odpoczynek. Wydaje mi się, że moja rodzina już się nauczyła trochę. Widzieli jak się czułam, kiedy nieoczekiwanie moje TSH z 1 podskoczyło na 5,3, a później widzieli jak dochodziłam do siebie i zaczęłam czuć się lepiej.
Lekarze mówią, że z tabletkami nie rozstanę się do końca życia. Kiedy pewnego dnia będę chciała mieć dzieci, muszę zaplanować ciążę i być w kontakcie z lekarzem, aby mieć pewność, że przyjmuję właściwą dawkę.

Zawsze byłam ignorantką w stosunku do medycyny, lekarstw, lekarzy i dbania o siebie. Początkowo nawet próbowałam zignorować to, że mam Hashimoto i niedoczynność. Jednak teraz jest właściwy czas, aby coś zmienić. Zaczęłam czytać różne artykuły, historie ludzi, którym udało się przestać polegać na lekach. Ich zdrowie poprawiło się, a więc jest to możliwe.

Szanuję lekarzy, ale oni są tylko ludźmi. Nie wiedzą wszystkiego. Popełniają błędy. Nie zrobi nam to krzywdy, jeśli sami zaczniemy szukać informacji, dowiadywać się o naszych dolegliwościach z książek I naukowych artykułów. Jest tak wiele przykładów ludzi, którzy osiągnęli przeciwne rezultaty do prognoz lekarzy. A więc ja też próbuję. Czytam, eksperymentuję. Teraz próbuję diety bezglutenowej. I spróbuję wszystkiego co pomoże mi, ponieważ o ile chcę mieć partnera życiowego, to nie chcę aby było nim Hashimoto.

J x

P.S. I’m reading now:
http://thyroidpharmacist.com/
http://hpba.pl/    (PL and EN)