I still remember how excited I was before going to Jersey 7 years ago. I was 19 back then. I knew it was something big happening in my life but I was really happy about this change. Not scared at all! My Grandmother was panicking, worrying and trying to convince me to stay… But I had this positive feeling that whatever is waiting for me there – it must be something good. I was so right about it! After long day of travelling I had a warm welcome at the airport from my host family.

I still remember the drive to my new home. As we past St Peters and were driving down to St Aubin’s all I saw was: blue sky, sea, green plants and sun shining! I was already in love with the island!:) I’ve kept this view in my heart for years.

I couldn’t be a more lucky person to get such a family to live with for 12 months! No, I am not trying to be nice, because they might read it. Anyway, they know how I feel about them. They were really nice right from the beginning. The greatest thing I heard from my hostdad, while we were having our first meal together without the previous aupair, was “Welcome Jagoda. Please feel like at home. It is your home now and you are a part of the family now”. It has continued for over 6 years. Whenever I go back to Jersey it feels like going back home.

The beginnings were nice but also difficult because of the language barrier. Nicole was still on holiday when I arrived so we mostly played at home in the garden as I didn’t drive yet. I was not very experienced in driving, especially in driving on the left. I took 4 driving lessons with a professional teacher so I could safely get used to driving on the left. I remember the day when he came to pick me up with his little Nissan Micra car. Even for this car I needed a pillow to sit on haha Driving became a big part of my everyday life on Jersey. I was driving to school, to supermarket, extra activities and while sightseeing the island. I never took a bus! Lazy me;p It was just easier to drive or walk to town 🙂

As weeks were passing I started my two language courses, met new friends and I was just getting used to the lifestyle. I spent Christmas on Jersey, because I was curious how they celebrate and what it is like. New Year’s Eve was in Oxford. Easter with friends on the island. I met amazing young girls, mostly au-pairs (believe it or not it took me 8 months to talk to strangers), with some of them I’m still in contact. Together we would spend time on the beach, discovering the island, partying or just meeting for a coffee or a movie. I really liked this time of my life.

Looking back now I think it was one of the best decisions in my life. I did it, because I quit my studies. I guess I didn’t know what to do with my life and the idea of going abroad to improve my English sounded great. This experience had a huge impact on my future life. Honestly this experience brought so much into my life. Not only my English improved extremely but also I gained huge experience for life and most important I made friends for life. I totally recommend doing au pair experience after high school or as a gap year.

If you have any questions, you are not sure your sister, doughter or girlfriend should take part in an au pair program, just text me:)

more info here -> “Mum I quit Uni and I’m going to the UK to be an au pair”

Pamiętam jak podekscytowana byłam przed wyjazdem do Jersey 7 lat temu. Miałam wtedy 19 lat. Wiedziałam, że właśnie coś ‘wielkiego’ dzieje się w moim życiu i byłam bardzo szczęśliwa z tego powodu. Ani trochę przestraszona! Moja babcia panikowała, martwiła się i próbowała mnie przekonać do tego abym została. Ale miałam to pozytywne uczucie w środku, że cokolwiek czeka tam na mnie, to na pewno jest coś dobrego. Nie myliłam się co do tego! Po długim dniu podróży na lotnisku przywitała mnie moja rodzina goszcząca. 

Wciąż pamiętam jazdę autem do mojego nowego domu. Kiedy przejechaliśmy już przez St Peteres i jechaliśmy w dół w stronę St Aubin to co zobaczyłam to: niebieskie niebo, morze, zielone rośliny i świecące słońce! Od razu zakochałam się w tym miejscu. Ten widok przez lata trzymam w swoim sercu.

Miałam ogromne szczęście, że właśnie u tej rodziny miałam mieszkać przez 12 miesięcy. Nie nie, nie próbuję być miła, bo mogą to przeczytać. Poza tym, oni wiedzą jakimi uczuciami ich darzę. Moja rodzina była bardzo miła od samego początku. Na samym początku usłyszałam najlepszą rzecz od mojego ‘host’ taty podczas naszego pierwszego wspólnego rodzinnego posiłku “Witaj Jagoda. Czuj się jak w domu. To jest teraz także Twój dom i jesteś częścią naszej rodziny”. I tak już jest od 7 lat. Kiedykolwiek wracam na Jersey, zawsze towarzyszy mi to uczucie, jakbym wracała do domu. 

Początki były miłe, ale również trudne ze względu na barierę językową. Nicole miała wakacje, kiedy przyjechałam, więc dużo czasu spędzałyśmy na świeżym powietrzu, w ogrodzie, ponieważ jeszcze nie jeździłam autem. Nie byłam zbyt doświadczona w jeździe samochodem, a w szczególności w poruszaniu się autem po lewej stronie. Miałam 4 lekcje z profesjonalnym nauczycielem, aby oswoić się z lewą stroną i samochodem, nim  sama zaczęłam jeździć. Pamiętam, kiedy pierwszego dnia podjechał po mnie swoją małą Micrą Nissan. Nawet do tego auta potrzebowałam poduszkę! haha Jazda samochodem stała się dużą częścią mojego codziennego życia na Jersey. Jeździłam do szkoły, do sklepu, na dodatkowe zajęcia Nicole oraz na zwiedzanie wyspy. Nigdy nie jechałam autobusem! Taka byłam leniwa!;p Ale po prostu łatwiej było wybrać się spacerem, niż samochodem do miasta. 🙂

Tygodnie mijały, a ja zaczęłam dwa kursy językowe, poznałam znajomych i po prostu przyzwyczajałam się do sposobu życia na wyspie. Byłam ciekawa jak wyglądają święta Bożego Narodzenia, więc spędziłam je z moją rodziną goszczącą. Sylwester był w Oxfordzie, Wielkanoc na wyspie ze znajomymi. Spotkałam cudowne młode dziewczyny, również au pair (uwierzcie lub nie, ale aż 8 miesięcy minęło nim zaczęłam rozmawiać z nieznajomymi), z niektórymi z nich wciąż jestem w kontakcie. Wspólnie spędzałyśmy czas na plaży, odkrywałyśmy wyspę, imprezowałyśmy lub po prostu spotykałyśmy się na kawę lub na film. Bardzo lubiłam ten czas w moim życiu. 

Patrząc wstecz myślę, że była to jedna z moich najlepszych życiowych decyzji. Zrobiłam to, bo rzuciłam studia. Podejrzewam, że nie do końca wiedziałam co zrobić z moim życiem, a pomysł wyjechania do innego kraju i nauka języka angielskiego brzmiała świetnie. To doświadczenie miało ogromny wpływ na moją przyszłość i wniosło wiele do mojego życia. Nie tylko bardzo poprawił się mój j. angielski, ale zdobyłam doświadczenie na całe życie i co najważniejsze, poznałam przyjaciół na całe życie.

Jeśli masz jakieś pytania, nie jesteś pewna czy Twoja siostra, córka lub dziewczyna powinna wziąć udział w programie au pair, po prostu napisz 🙂

Hugs/Ściskam, J x

11412254_1044168608927455_3768000130783710181_n